hejka co tam u was postanowiłam nie pisać bloga o 1D ale nie będę też pisać o BTR czy JB nienie sami zobaczycie:))
i sorka że tak długo mnie nie było:(
i sorka że tak długo mnie nie było:(
Tagi:
:(
09.05.2012 o godz. 16:53
komentuj (0)
O I PRZYPOMINAM A MOŻE NIE ALE TO NIE JEST MOJE OPOWIADANIE TYLKO TAKIEJ DZIEWCZYNY NIESTETY OPOWIADANIE JEST DO 8 ROZDZIAŁU WIĘC PO TYM BĘDĘ PISAŁA TO CO PLANOWAŁAM NIE BĘDZIECIE ŹLI BO JA NA SIEBIE JESTEM ZA TO WSZYSTKIE ZMIENIANE PLANY PRZEPRASZAM WYBACZYCIE? MI?????????
Tagi:
SORCIA
Były wakacje. Przybyłam tutaj z rodziną, na plażę Malibu.
Siedziałam jak najbardziej dalej od nich. Ciągle się kłócili a ja w spokoju nie mogłam
posłuchać muzyki i odpoczywać po ciężkim roku. Słońce , lekki szum fal i przystojni
chłopcy bez koszulek. Byłam po prostu zachwycona! Nie mogłam uwierzyć że tam się znajdowałam.
Odprężałam się na leżaku dopóki ktoś nie rzucił we mnie czymś. Nagle właśnie to coś akurat
wylądowało na mnie. Słyszałam tylko plusk. Zdjęłam na chwilę okulary słoneczne i zobaczyłam
że jestem cała mokra, podeszli do mnie jacyś kolesie. Przystojny brunet i jego kolega.
-Przepraszam Cię za to - powiedział brunet
-Twoje przeprosiny nic nie dadzą. -powiedziałam wkurzona i próbowałam się od nich oddalić, ale na marne. Szedł za mną jakiś cień.
-Ohh no i znowu awantura. Chyba nigdy nie odpocznę od problemów. -krzyknęłam.
-Przecież wiesz że to był przypadek, miałem do Ciebie normalnie podejść aby zagadać. Z daleka wcale nie wyglądałaś na agresywną. -zaśmiał się. Stanęłam na chwilę i uderzyłam go lekko w ramię.
-No wow, to teraz już wiesz jaka jestem. -nadal byłam wkurzona.
-Raczej tak. -powiedział brunet.
-Jestem Zayn. -podał mi dłoń.
-Zaraz, zaraz. -pomyślałam. Zayn, brunet i do tego ten kolczyk. Byłam zdziwiona, jeden przystojny chłopak z One Direction właśnie chce ze mną rozmawiać! nadal byłam w szoku.
-Yyy, cześć, a ja Vici. - uścisnęłam jego dłoń
-Może chciałabyś do nas dołączyć? Zresztą nie będziesz się nudzić bo akurat jest z nami jedna dziewczyna, pewnie kojarzysz siostrę Harrego Styles'a. -oznajmił.
-Chętnie, ale za to co zrobiłeś mam jeszcze szansę uwięzić cię w piwnicy, utopić lub po prostu zabić. Co wybierasz? -zapytałam.
-Śliczna i do tego zabawna. -wybuchnął śmiechem. Dotarliśmy do ich miejsca pobytu. Zayn przedstawił mnie pozostałym chłopakom a ja musiałam zacząć do siostry Harrego.
-Jestem Vici, bardzo mi miło Ciebie poznać. -uśmiechnęłam się do niej.
-Cześć, jestem Lila, miło mi. -odwzajemniła uśmiech.
-Widzę że pan Malik narobił Ci niezłego wstydu. -patrzyła na mnie.
-No raczej. -odpowiedziałam. To wszystko było dziwne ale równocześnie fantastyczne, poznałam całe One Direction i jeszcze przesympatyczną Lilę. Czułam że to początek pięknej przyjaźni.
-Chcesz się przejść po promenadzie? -zapytała dziewczyna.
-Chyba nie mam innego wyboru, zresztą nie wytrzymałabym tutaj sama z nimi. -rzuciłam obojętne spojrzenie. Gdy tak przechodziłyśmy się po Promenadzie zaczęłyśmy coraz lepiej się dogadywać. Nie myślałam że porozmawiam z nimi z takim spokojem. Zero wypytywań, krzyków, pisków i podlizywania się. Ona była idealnie taka sama jak ja. Usłyszałam parę ciekawych rzeczy, Lila zakochała się w Lou. Pomyślałam że mogę coś dla niej z tym zrobić, muszę tylko lepiej poznać chłopaków bo na razie jesteśmy tylko znajomymi, a nawet mniej niż znajomi. Razem z Lilą nie zauważyłyśmy tego upływu czasu.
-Chodźmy już lepiej, chłopcy będą się martwić. - złapałam Lilę za rękę i próbowałam biec. Wróciłyśmy w to samo miejsce gdzie byli oni. Niestety za późno, już ich nie było.
-No i co teraz? -zapytałam ze zmartwieniem.
-No trudno musimy iść na piechotę. -mruknęła.
-Mniej więcej ile nam to zajmie? -byłam załamana.
-Hmm, z jakiś 1 km. Tutaj na plażę przyjechaliśmy samochodem. -powiedziała. A ja byłam jeszcze bardziej zmartwiona, zadzwoniłam do mamy i powiedziałam że akurat te wakacje spędzę w gronie nowo poznanych przyjaciół, była przeciwna ale złamałam ją faktem że za jakiś rok będę pełnoletnia, a do szczęścia to ja im potrzebna nie jestem, jedynie do awantur.
-Jeden problem z głowy, teraz drugi, nie możemy czymś do was pojechać? Jakiś bus, cokolwiek? -czułam że totalnie jesteśmy w kropce.
-No niby jest, ale najbliższy za ... -Lila wyciągnęła swojego Iphona i zerknęła szybko na rozkład jazdy.
-Za niecałą godzinę.Zauważ że robi się ciemno, a ja nie zamierzam chodzić po nocy. -zaprotestowała Lila.
-Bożeee, no dobra może będzie i lepiej z tym busem. -powiedziałam wkurzona. Minęła już godzina, a dokładnie było 15 po 20. Nagle z tej ciemności wyłoniło się światło.
-Bus! -krzyknęłam z radością. Wsiadłyśmy do niego i jechałyśmy tak z 23,22 minuty.
Siedziałam jak najbardziej dalej od nich. Ciągle się kłócili a ja w spokoju nie mogłam
posłuchać muzyki i odpoczywać po ciężkim roku. Słońce , lekki szum fal i przystojni
chłopcy bez koszulek. Byłam po prostu zachwycona! Nie mogłam uwierzyć że tam się znajdowałam.
Odprężałam się na leżaku dopóki ktoś nie rzucił we mnie czymś. Nagle właśnie to coś akurat
wylądowało na mnie. Słyszałam tylko plusk. Zdjęłam na chwilę okulary słoneczne i zobaczyłam
że jestem cała mokra, podeszli do mnie jacyś kolesie. Przystojny brunet i jego kolega.
-Przepraszam Cię za to - powiedział brunet
-Twoje przeprosiny nic nie dadzą. -powiedziałam wkurzona i próbowałam się od nich oddalić, ale na marne. Szedł za mną jakiś cień.
-Ohh no i znowu awantura. Chyba nigdy nie odpocznę od problemów. -krzyknęłam.
-Przecież wiesz że to był przypadek, miałem do Ciebie normalnie podejść aby zagadać. Z daleka wcale nie wyglądałaś na agresywną. -zaśmiał się. Stanęłam na chwilę i uderzyłam go lekko w ramię.
-No wow, to teraz już wiesz jaka jestem. -nadal byłam wkurzona.
-Raczej tak. -powiedział brunet.
-Jestem Zayn. -podał mi dłoń.
-Zaraz, zaraz. -pomyślałam. Zayn, brunet i do tego ten kolczyk. Byłam zdziwiona, jeden przystojny chłopak z One Direction właśnie chce ze mną rozmawiać! nadal byłam w szoku.
-Yyy, cześć, a ja Vici. - uścisnęłam jego dłoń
-Może chciałabyś do nas dołączyć? Zresztą nie będziesz się nudzić bo akurat jest z nami jedna dziewczyna, pewnie kojarzysz siostrę Harrego Styles'a. -oznajmił.
-Chętnie, ale za to co zrobiłeś mam jeszcze szansę uwięzić cię w piwnicy, utopić lub po prostu zabić. Co wybierasz? -zapytałam.
-Śliczna i do tego zabawna. -wybuchnął śmiechem. Dotarliśmy do ich miejsca pobytu. Zayn przedstawił mnie pozostałym chłopakom a ja musiałam zacząć do siostry Harrego.
-Jestem Vici, bardzo mi miło Ciebie poznać. -uśmiechnęłam się do niej.
-Cześć, jestem Lila, miło mi. -odwzajemniła uśmiech.
-Widzę że pan Malik narobił Ci niezłego wstydu. -patrzyła na mnie.
-No raczej. -odpowiedziałam. To wszystko było dziwne ale równocześnie fantastyczne, poznałam całe One Direction i jeszcze przesympatyczną Lilę. Czułam że to początek pięknej przyjaźni.
-Chcesz się przejść po promenadzie? -zapytała dziewczyna.
-Chyba nie mam innego wyboru, zresztą nie wytrzymałabym tutaj sama z nimi. -rzuciłam obojętne spojrzenie. Gdy tak przechodziłyśmy się po Promenadzie zaczęłyśmy coraz lepiej się dogadywać. Nie myślałam że porozmawiam z nimi z takim spokojem. Zero wypytywań, krzyków, pisków i podlizywania się. Ona była idealnie taka sama jak ja. Usłyszałam parę ciekawych rzeczy, Lila zakochała się w Lou. Pomyślałam że mogę coś dla niej z tym zrobić, muszę tylko lepiej poznać chłopaków bo na razie jesteśmy tylko znajomymi, a nawet mniej niż znajomi. Razem z Lilą nie zauważyłyśmy tego upływu czasu.
-Chodźmy już lepiej, chłopcy będą się martwić. - złapałam Lilę za rękę i próbowałam biec. Wróciłyśmy w to samo miejsce gdzie byli oni. Niestety za późno, już ich nie było.
-No i co teraz? -zapytałam ze zmartwieniem.
-No trudno musimy iść na piechotę. -mruknęła.
-Mniej więcej ile nam to zajmie? -byłam załamana.
-Hmm, z jakiś 1 km. Tutaj na plażę przyjechaliśmy samochodem. -powiedziała. A ja byłam jeszcze bardziej zmartwiona, zadzwoniłam do mamy i powiedziałam że akurat te wakacje spędzę w gronie nowo poznanych przyjaciół, była przeciwna ale złamałam ją faktem że za jakiś rok będę pełnoletnia, a do szczęścia to ja im potrzebna nie jestem, jedynie do awantur.
-Jeden problem z głowy, teraz drugi, nie możemy czymś do was pojechać? Jakiś bus, cokolwiek? -czułam że totalnie jesteśmy w kropce.
-No niby jest, ale najbliższy za ... -Lila wyciągnęła swojego Iphona i zerknęła szybko na rozkład jazdy.
-Za niecałą godzinę.Zauważ że robi się ciemno, a ja nie zamierzam chodzić po nocy. -zaprotestowała Lila.
-Bożeee, no dobra może będzie i lepiej z tym busem. -powiedziałam wkurzona. Minęła już godzina, a dokładnie było 15 po 20. Nagle z tej ciemności wyłoniło się światło.
-Bus! -krzyknęłam z radością. Wsiadłyśmy do niego i jechałyśmy tak z 23,22 minuty.
Tagi:
rozdział 1.
-oto Vici;D była modelką ale to żuciła by być jak inni jej rodzice ciągle się kłucą i są nie do zniesienia ma teg dość.
-oto Lila najstarsza z naszej siódemki zakochała się w lou nie ukrywa tego przed Vici od razu jak się poznały zaczęły się dogadywać
-jak każdy wie to jest Zayn Malik piosenkarz-tańcerz kocha spać.
-Niall Horan
-Louis Tomlinson
-Liam Payne
-a to Harry Styles~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
jutro dodam pierwszy rozdział mam nadzieję,że będzie się podobało i jeszcze raz przepraszam za to,że nagle zmieniłam wszystko:(((
Tagi:
bohaterowie
albo wiecie co nie będzie o tym zaraz napiszę pierwszy rozdział ale będzie zupełnie o czym innym mam nadzieję,że się spodoba :)sorki,że mieliście nadzieję no sory jeszcze raz będzie lepsze opowiadanie!!
Tagi:
rozdział 1.
hejka nazywam się Kasia będę pisała tu opowiadanie o One Direction!mam nadzieję,że ktoś to będzie czytać i,że ja będe mogła czytać innych blogi zachwilę dodam bohaterów i prolog narka:)
Tagi:
pierwszy wpis


